Piątek, 19 Marca 2010 Imieniny: Józef, Bogdan, Marek Wyślij kartkę Zaloguj się | RSS


NaszeMiasto.pl >> Piotrków Trybunalski >> Wydarzenia >> Lokalne >> Niedrożny przewód kominowy w bloku TBS mógł zabić 23-latkę

Niedrożny przewód kominowy w bloku TBS mógł zabić 23-latkę

Polska Dziennik Łódzki M. Obszarny, K. Hanycz

2010-02-09 04:00:01 , Aktualizacja 2010-02-09 04:00:32

O mały włos nie doszło do kolejnej tragedii, a ofiarą śmiercionośnego czadu tym razem mogła być 23-letnia dziewczyna.

Regina Janiszewska boi się korzystać z piecyka w łazience (© fot. Dariusz Śmigielski)

Masz zdjęcie do tego tematu? Wyślij »
W piątek pisaliśmy o obawach mieszkańców jednego z bloków przy ul. Mieszka I, którzy drżą o swoje życie, bojąc się korzystać z pieców gazowych w łazience, a już niedziela pokazała, że wyrażane przez ludzi obawy ani trochę nie były przesadzone. Czad doprowadził do nieprzytomności młodą piotrkowiankę podczas kąpieli. Przeżyła tylko dzięki temu, że do łazienki zajrzała zaniepokojona matka...

Do zdarzenia doszło w niedzielne przedpołudnie w bloku przy Mieszka I 5. 23-latka zażywała kąpieli i podczas niej zasłabła i straciła przytomność. Na szczęście w porę zdążyła to zauważyć jej matka, która powiadomiła pogotowie ratunkowe. Dziewczynę zdołano uratować. Na miejscu strażacy stwierdzili bardzo wysokie stężenie tlenku węgla.

Jak powiedział nam oficer straży pożarnej, mł. bryg. Maciej Dobrakowski, rzecznik komendanta miejskiego PSP w Piotrkowie, wysokie stężenie śmiercionośnego bezwonnego gazu utrzymywało się jeszcze dość długo po przewietrzeniu mieszkania. Według straży pożarnej, przyczyną zdarzenia był najprawdopodobniej niedrożny przewód kominowy.

Czyja to wina? Dziś jeszcze nie można jednoznacznie odpowiedzieć na to pytanie. - Wiele czynników mogło spowodować taką sytuację, a ewentualna wina w takich wypadkach może leżeć zarówno po stronie administratora, jak i samych lokatorów - zastrzega Maciej Dobrakowski.

Rzecznik dodaje, że w mieszkaniach ogrzewanych piecami węglowymi lub gazowymi okna obowiązkowo trzeba uchylać, bo powietrze musi skądś dochodzić.

- Na Mieszka I dodatkowo niekorzystne jest usytuowanie budynków, sprzyjające nawiewaniu do wentylacji. Ale kompleksowo problem rozwiązałoby tylko podłączenie tych bloków do miejskiej ciepłowni - uważa specjalista z PSP.

W ubiegłym tygodniu mieszkańcy jednego z sąsiednich bloków, przy Mieszka I 8, zaalarmowali nasz redakcję, że kominy piecyków gazowych w ich domach zamiast odprowadzać spaliny, wdmuchują je do łazienek. Mówili też, że administracja budynku (TBS) ignoruje ich prośby o usunięcie awarii, uznając, że to wina wstecznego ciągu, jaki pojawia się w pomieszczeniach, w których brakuje wentylacji. Ludzie drżeli z obawy, że do tragedii dojdzie, nim ktokolwiek z administracji zajmie się sprawą na poważnie.

- To wstrząsające, niewiele brakowało, a młoda dziewczyna straciłaby życie - mówi Regina Janiszewska, lokatorka bloku przy Mieszka I 8. - Przewidziałam, że tak będzie. Dobrze, że tak to się skończyło i dziewczyna życiem tego nie przypłaciła. Ja się boję o swoje, dlatego cały czas u mnie piecyk jest wyłączony.

Szefowa zarządzającego blokami Towarzystwa Budownictwa Społecznego doradza mieszkańcom wietrzenie mieszkań i... zakup czujników czadu. Sprawy ostatniego zatrucia z niedzieli nie chce komentować. Odsyła do zespołu prasowego Urzędu Miasta. Tam jednak nikt nie wiedział o wypadku.

- Po sugestiach mieszkańców bloku przy Mieszka I 8 na klatkach schodowych w blokach, gdzie jest ogrzewanie spalinowe, wywieszono informację o możliwym pojawieniu się czadu i o tym jak postępować - mówi Jarosław Bąkowicz z zespołu prasowego UM. - W najbliższych dniach kominiarze przeprowadzą tam kontrole.
strona: 1 z 1

regulamin

ZOBACZ KONIECZNIE