Tragiczny wypadek na DK1 pod Piotrkowem (ZDJĘCIA)

W tragicznym wypadku na DK 1 pod Piotrkowem zginęło dziś rano młode małżeństwo. Kobieta była w zaawansowanej ciąży.

1/9
Dariusz Śmigielski

Do tragicznego wypadku doszło ok. godz. 5.15 na DK1 na wysokości wsi Wroników (gm. Rozprza), powiat piotrkowski

Masz zdjęcie do tego tematu? Wyślij
Do wypadku doszło ok. godz. 5.15 na drodze krajowej nr 1 na wysokości wsi Wroników (gm. Rozprza). Toyota avensis jadąc nitką w kierunku Warszawy, zjechała w pewnym momencie z lewego pasa na prawy i wbiła się w naczepę stojącej na poboczu scani. Kierowca toyoty, 27-letni mieszkaniec województwa śląskiego i jego 24-letnia żona zginęli na miejscu. Kobieta była w siódmym miesiącu ciąży.

- Wyjaśniamy przyczyny tego wypadku - mówi asp. sztab. Małgorzata Mastalerz, rzecznik piotrkowskiej policji.

Utrudnienia w ruchu trwały prawie trzy godziny.
ds, tyka ds, tyka
źródło: Naszemiasto.pl

Więcej na temat

Komentarze (67)

avatar
avatar
brat (gość)

zawsze będą w mojej pamięci jestem bratem kierowcy i jak ktoś Ma jakieś ale niech zadzwoni to mu odpowiem na pytania 730028005

avatar
Prawnik (gość)

Rodzinie zmarłych składam kondolencje. Jeśli potrzebujecie Państwo pomocy prawnej to proszę o kontakt 504-304-566

avatar
wiem (gość) m.s

Trzeba było pojechać pół godziny wcześniej przed nimi i przestawić tego tira albo zepchnąć go do rowu, to by się o niego nie rozbili. W maju o godz. 5:15 jest już widno, więc niemożliwe, żeby kierowca nie zauważył tej ciężarówki. Musiał zasnąć za kierownicą i tyle. Właśnie o tej porze (5-5:30) zdarza się najwięcej wypadków spowodowanych zaśnięciem kierowcy. Z policyjnych statystyk wynika również, że 75 procent śmiertelnych ofiar wypadków w samochodach osobowych to pasażerowie siedzący obok kierowcy. Niestety, jak się nie myśli, tylko pędzi do przodu w pogoni za pieniądzem, to często kończy się tragicznie. Kobieta mogłaby żyć, gdyby usiadła na tylnym siedzeniu i ZAPIĘŁA PASY BEZPIECZEŃSTWA.

avatar
m.s (gość)

witam kieruje to do ludzi którzy mają chore głowy jestem z rodziny tej bary jestem bratem kierowcy i to nie na miejscu co piszecie ale tym powina sie zająć telewizja bo to co zrobili w sędzie to wychodzi jakie mamy chore państwo i wogule kierowca tira nie mugł tam stać a są stwierdził ze mógł bo nikomu nie przeszkadzał a tak to polecieli by w pola i by nikomu sie nic by nie stało juz mineły ponad 2 lata a rodzina dalej w smutku i żalu i takie właśnie jest prawo w polsce i nie zyczymy sobie takiego głupiego pisania

avatar
brat (gość) ktoś

idjoto jak niewieszi nie znasz tego chłopaka to po cotak piszes ten chłopak zabrał sobie wolne zeby jechać z zoną poszli spać o 20 i wstawali o 3 i nie mów co bo to jest wina tirowca

avatar
brat (gość)

ale to jest wina tira bo jak by pojechał na stacje to by nie było takiego wypatku a teraz zaczyna zmyślać i mówi tak jak nie było

avatar
sonea (gość)

Pazerność??? Skoro pazernością nazywasz zapewnienie bytu rodzinie, to wszyscy jesteśmy pazerni chodząc do pracy. A jakby była na L4 to byś pewnie mówił, że okrada społeczeństwo z pieniędzy, bo ciąża to nie choroba. Jak to się łatwo komuś mówi co powinien robić a co nie :/

avatar
kierowca (gość) sonea

W 7. miesiącu ciąży to się w domu siedzi na zwolnieniu lekarskim, a nie szlaja gdzieś po nocach.
Pazerność ich zgubiła!

avatar
ona (gość) sonea

drogi "kierowco" obyś nigdy nie musiał oglądać swoich bliskich w czarnym worku. "Zginąć na własne życzenie" to można przez samobójstwo ale nie przez wypadek!!! Jak trzeba być pustym w środku by coś takiego pomyśleć a co dopiero napisać, pod zdjęciami na których rodzina widzi swoich bliskich ostatni raz!!!!!!

Wybierz kategorię