Otwarcie piotrkowskiej galerii zapowiedziano na 13 listopada Otwarcie piotrkowskiej galerii zapowiedziano na 13 listopada

Otwarcie piotrkowskiej galerii zapowiedziano na 13 listopada. Ponad sto firm, które będą tu działać, wciąż jeszcze szuka pracowników (© fot. Grzegorz Maliszewski)

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij

Kinooperatorzy, kasjerzy, sprzedawcy w modnych butikach, kucharze, kelnerzy, ochroniarze, dekoratorzy, kierownicy administracyjni, hostessy, menadżerowie, a nasam koniec ekipy sprzątające - wszyscy ci ludzie, łącznie ok. 600 osób, stawi się w pracy 13 listopada. W dniu, kiedy wielkie otwarcie szykuje nowa galeria handlowo-rozrywkowa w Piotrkowie - Focus Mall. W sąsiednich miastach takich, jak Bełchatów, czy Tomaszów Mazowiecki, mieszkańcy póki co próżno wypatrują pracodawców, którzy mogliby ożywić rynek pracy.

Focus Mall to w tej chwili bez wątpienia największy pracodawca w regionie. Choć tak naprawdę firm dających zatrudnienie jest ponad setka, to skupia ich właśnie nowa galeria. Do tego piotrkowskim firmom ochroniarskim i sprzątającym szykują się intratne kontrakty. Ostatnim, tak dużym pracodawcą był magazyn centralny sieci Kaufland w Rokszycach pod Piotrkowem. A to było... trzy lata temu.

W Piotrkowie stopa bezrobocia sięgnęła już 10,3 proc. W mieście i powiecie w ciągu ostatniego pół roku liczba zarejestrowanych bezrobotnych wzrosła o ponad 950 osób i na koniec wakacji wyniosła 7.059. Rynek pracy, zdominowany przez centra logistyczne poszukujące głównie operatorów wózków widłowych, jest w dodatku, jak podkreśla zazwyczaj dyrekcja piotrkowskiego pośredniaka, niełaskawy szczególnie dla kobiet. Galeria handlowa to w końcu nie tylko raj dla tych pań, które rzucą się w wir zakupów, ale i dla wielu tych, które szukały dla siebie pracy. Szacuje się, że ponad połowa nowych pracowników galerii to będą właśnie kobiety.

- Najemcy Focus Mall nie zwracali się do nas z prośbą o pomoc w znalezieniu pracowników, bo o ile wiem, duże firmy korzystają raczej z usług własnych agencji rekrutujących - mówi Barbara Matyjaszewska z Powiatowego Urzędu Pracy w Piotrkowie. - Były i są na pewno ogłoszenia w prasie, w Internecie. Wyszliśmy jednak wobec nich z inicjatywą i wszyscy są zaproszeni na targi pracy, które odbędą się 8 października. Liczymy, że pojawią się przynajmniej ci, którzy jeszcze nie do końca skompletowali potrzebnych pracowników.

Większość najemców, głównie reprezentujących marki odzieżowe, zaczęło szukać pracowników już na początku wakacji, kiedy zakończyły się negocjacje umów z inwestorem. Jeśli nawet nie w pełni, to w dużej mierze ci pracodawcy są już zaspokojeni. Wciąż jednak wielu, jak choćby Reserved, H&M, KFC (gastronomia), czy Helios wciąż szuka i jest w czym wybierać.

- Może to nie jest szczyt marzeń dla dobrze wykształconych ludzi, ale miła odmiana po sytuacji, kiedy poza ofertami pracy w magazynach długo, długo nie było praktycznie nic - mówi pani Sylwia, mieszkanka podpiotrkowskiej Rozprzy, która przegląda oferty najemców w Internecie.

Intensywną rekrutację, przynajmniej do końca września, prowadzi m.in. Helios, który w galerii otworzy pierwsze w regionie piotrkowskim, nowoczesne, wielosalowe kino. Zatrudni w nim ponad 40 osób, w tym kinooperatorów z technicznym wykształceniem, kasjerów, bileterów, sprzedawców przekąsek.

- W dużej mierze liczymy na pewno na studentów, praca w kinie, to myślę, że wdzięczna dla nich propozycja - przekonuje Tomasz Jagiełło, prezes Centrum Helios w Łodzi. - Kino pracuje głównie popołudniami, wieczorami i w weekendy, czyli wtedy, kiedy ludzie pracujący odpoczywają, a studenci mogą popracować.

Zamknięta jest już natomiast kwestia administracyjnej obsługi obiektu. Tę zapewniła inwestorowi firma Alfa Asset Management. W skład administracji wchodzi dyrektor zarządzający obiektem, dyrektor techniczny, osoba odpowiedzialna za marketing i wynajem powierzchni krótkoterminowych (w pasażach pod drobny handel), asystent i sekretarka.

- Aktualnie prowadzimy negocjacje w sprawie wynajmu powierzchni krótkoterminowych i tu zgłaszają się głównie lokalni przedsiębiorcy - mówi Wojciech Piechut, dyrektor zarządzający Focus Mall. - Lokalne firmy biorą też udział w rozmowach na usługi ochroniarskie i porządkowe dla obiektu.

Nie wszyscy jednak lokalni przedsiębiorcy z przyjemnością patrzą na kończącą się budowę galerii. Przyszłość położonego w pobliżu domu handlowego Merkury stoi pod znakiem zapytania. Przez trwające kilka miesięcy roboty przy rozbudowie dróg i skrzyżowań prowadzących do Focus Mall i związane z tym utrudnienia w ruchu, już spadły tu obroty.

- Wiadomo, że to te największe centra handlowe ściągają klientów, tym bardziej, że oferują coś więcej, niż tylko stoiska handlowe - mówi Maria Jakubowska-Łobuzińska, prowadząca jedno ze stoisk. - Gros ludzi pójdzie właśnie do Focusa, choćby z ciekawości. My możemy liczyć tylko na wiernych, przyzwyczajonych klientów.

Zdaniem Wacławy Lasoń z administracji Merkurego, w czasach kiedy z głównych ulic miast znikają butiki, a zamiast nich pojawiają się banki, kiedy życie miast skupia się właśnie w handlowo-rozrywkowo-usługowych molochach, trzeba szczególnego optymizmu.

- Już obroniliśmy się przed Focusem i ci, którzy nawet myśleli się przenieść, zrezygnowali z uwagi na wysokie czynsze - zauważa Wacława Lasoń. - Myślę, że zachowamy też klientelę, bo mimo wszystko u nas są tańsze i też różnorodne artykuły. A może nawet skorzystamy? Ci, którzy z innych miast przyjadą na zakupy do Focusa, może wstąpią też do Merkurego? - pyta.

Na obecnym etapie inwestycji, Parkridge Retalil Poland nie chce już pokazywać wnętrza galerii. Informacje na jej temat cedzone są po kropelce, póki co niewiele nawet mówi się na temat atrakcji przewidzianych na wielkie otwarcie. Rekrutacja pracowników dla niektórych najemców może potrwać nawet do października, ale inwestor, tak jak nie miał wątpliwości, że centrum znajdzie klientów, tak nie ma wątpliwości, że najemcy znajdą ręce do pracy.

- Dodatkowym atutem, poza różnorodnością oferowanych miejsc pracy, jest jej odmienny charakter w komfortowym i eleganckim wnętrzu - mówi Agnieszka Drucis, dyrektor ds. marketingu w Parkridge, firmie budującej galerię.

Te przewidywania są tym bardziej prawdopodobne, że w piotrkowskim pośredniaku pojawiło się w ostatnim czasie tylko dwóch większych pracodawców. Jeden oferujący 40 miejsc przy zbiorach pieczarek, drugi poszukujący... 20 kucharzy kuchni chińskiej, w dodatku najchętniej z zagranicy...

Kompletny marazm panuje natomiast w pobliskim Tomaszowie Mazowieckim, gdzie sprawa budowy dużej galerii handlowej Mazovia utknęła w miejscu, większych pracodawców brak, a wręcz u jednego z większych - Przedsiębiorstwa Budowy Dróg i Mostów, obawiają się zwolnień.

Nieco lepiej przedstawia się sytuacja w Bełchatowie. Eksperci rynku pracy nie mają wątpliwości, że już niebawem rynek zdynamizuje budowa i otwarcie planowanej w mieście galerii Bawełnianka. Choć zapowiadane jest ono dopiero na 2012 rok, to pierwsi chętni o pracę dopytują się już teraz. Władze spółki, powołanej do budowy bełchatowskiej galerii, odbierają także liczne zapytania od zainteresowanych najemców, m.in. restauratorów, piwiarni czy innych firm usługowych. Pracę w samej galerii ma znaleźć w sumie 1,5 tys. ludzi. Jeszcze więcej ma być zatrudnionych przy jej budowie, bo aż 3 tys. Część z nich mogą to być fachowcy z terenu Bełchatowa.

Póki co w bełchatowskim urzędzie pracy próżno jeszcze szukać ofert bezpośrednio związanych z budową galerii, bo ta ruszy najwcześniej za rok. Choć już w tej chwili nie jest tak źle i pracy nie brakuje.

- Generalne na tle całego kraju nasze miasto źle nie wygląda - mówi Jolanta Kulińska, kierownik wydziału pośrednictwa pracy w Powiatowym Urzędzie Pracy w Bełchatowie. - W każdym miesiącu dla zainteresowanych mamy zawsze około ponad stu ofert pracy. To jest naprawdę dużo. Dużo więcej niż w miastach podobnej wielkości, gdzie średnio miesięcznie przedstawianych jest około 30 ofert.

Spory wpływ na ruch w ofertach może mieć budowa nowego bloku energetycznego w bełchatowskiej elektrowni.

- Liczbę ofert pracy buduje nam wszystko to, co się dzieje wokół przemysłu paliwowo- energetycznego w regionie. Firmy podwykonawcze ciągle zgłaszają zapotrzebowanie. Kwitnie w dalszym ciągu też budownictwo, tak więc naprawdę nie można narzekać - mówi Jolanta Kulińska.

W budownictwie najbardziej poszukiwani są: robotnicy gospodarczy, murarze, monterzy rusztowań i konstrukcji budowlanych, spawacze i zbrojarze.

Wiadomości Łódź, Wydarzenia Łódź

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!

Więcej na temat: