Konflikt w Radzie Osiedla Starówka rozwiąże komisja rewizyjna

Prawdziwą burzę wywołały zarzuty radnego osiedla Starówka, Romana Piskorza, wobec członków rady osiedla, m.in. o marnotrawienie pieniędzy i libacje alkoholowe podczas zebrań.
Roman Piskorz domaga się przeprosin w mediach i na sesji rady miasta
 Katarzyna Renkiel


Piskorz zażądał także przeprosin od piotrkowskiej radnej Jadwigi Wójcik, twierdząc, że go obraziła na ostatnim zebraniu. W tej sprawie złożył pisemną skargę do przewodniczącego Rady Miasta, domagając się przeprosin w mediach i na sesji.


Rada Starówki zorganizowała w piątek nadzwyczajne zebranie, aby wyjaśnić wszelkie wątpliwości. 

- Z każdej złotówki dokładnie się rozliczamy, wszystkie faktury są sprawdzane, a każdy zakup konsultowany z Radą Miasta. Nie ma mowy o marnotrawstwie - twierdzi Bogdan Grejner, przewodniczący rady osiedla.


- Niech pan Piskorz przedstawi konkretne zarzuty, poda nazwiska, tylko wtedy musi liczyć się z tym, że pewnie zostanie pozwany do sądu, bo to wszystko kłamstwa - dodaje jeden z członków rady. 


Członkowie odnoszą się także do zarzutów o marnowanie pieniędzy na spotkanie opłatkowe w drogiej restauracji. - Skoro miał coś przeciwko, mógł zbojkotować spotkanie, a przecież sam wziął w nim udział - twierdzi Grejner. - Poza tym zaprosił jeszcze dodatkowe osoby, za które musiałem zapłacić z własnej kieszeni.

Poruszono też temat rzekomo niepotrzebnego zakupu strojów sportowych dla dzieci. - Zakup był konsultowany z radą miasta, poza tym nasza młodzież zdobywa puchary, wiec chyba należą im się porządne stroje? - pyta przewodniczący RO.

Członkowie rady zaprzeczają także, aby Roman Piskorz znalazł się wśród zgłoszonych kandydatów na przewodniczącego RO. - Chyba ani razu jego nazwisko nie pojawiło się na zgłoszonej liście - mówi jedna z członkiń rady.

Uważają także, że Piskorz nie pojawiał się na zebraniach, a jego ostatni podpis na liście obecności widnieje przy dacie 3 października 2011 roku.
- Na koniec każdego zebrania ustalamy datę kolejnego, wiec to nieprawda ze p. Piskorz nie był informowany o dacie kolejnego spotkania. Teraz też do nie dzwoniłem - twierdzi Bogdan Grejner.

Sam zainteresowany nie pojawił się na spotkaniu, bo jak twierdzi, był wtedy na zebraniu honorowych krwiodawców w Łodzi i nikt odpowiednio wcześniej go nie poinformował.
- Mogli zadzwonić 3-4 godziny wcześniej, to zmieniłbym plany - mówi Roman Piskorz, który twierdzi, że na wszystkie zebrania rady przychodził i podpisywał się na liście obecności, więc niemożliwe, żeby jego podpisu tam nie było.

Zapowiada także złożenie pisma do prokuratury o ściganie z urzędu za zniesławienie przez radną.


- Myślę, że wszystko wyjaśni się podczas komisji rewizyjnej pod koniec sierpnia - mówi Jadwiga Wójcik. - Nie mamy nic do ukrycia, zaprosimy dziennikarzy. Jestem pewna, że wyjaśnienia oczyszczą z zarzutów członków rady. 


Katarzyna Renkiel

  • Polska Dziennik Łódzki
Więcej na temat:

Komentarze

Liczba znaków do wpisania:  4000/4000

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Jeśli uważasz, że któryś z komentarzy łamie regulamin, to wyślij nam link do tego artykułu na pomoc@naszemiasto.pl

Wybrane dla Ciebie

Powiązane

Więcej na temat:
Więcej na temat:
Więcej na temat:
Więcej na temat:
Więcej na temat:
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, wyłącz Adblock na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3