Mijają dwa miesiące od kiedy Katarzyna Dowbor wraz z ekipą polsatowskiego programu Nasz Nowy Dom pojawiła się w Piotrkowie Trybunalskim, by wyremontować dom Anny Warsewicz, która samotnie wychowuje 9-letnią Sarę. Panią Annę i jej córeczkę odwiedziliśmy na dzień przed emisją odcinka.

Nasz Nowy Dom w Piotrkowie. Zobacz, jak ekipa Katarzyny Dowbor wyremontowała dom pani Anny i jej córki [ZDJĘCIA]

Jak się okazuje, pani Anna nie zgłosiła się sama do programu Nasz Nowy Dom. - Ktoś zgłosił nas anonimowo, a realizatorzy zwrócili się najpierw do ośrodka pomocy społecznej. Wszystkie rodziny przed kwalifikacją są sprawdzane pod kątem tego m.in. jaka jest ich sytuacja życiowa, dochody, czy nie nadużywają alkoholu, nie są karane – mówi Anna Warsewicz z Piotrkowa dodając, że do końca, tzn. do przyjazdu Katarzyny Dowbor, zgłoszenie do programu miało być niespodzianką.

- Panie z MOPR-u jednak mnie powiadomiły wiedząc, jak jestem wrażliwa, bym nie przypłaciła tego jakimś zawałem – mówi piotrkowianka. - Jednak o tym, że zostałyśmy zakwalifikowane dowiedziałyśmy się dopiero wtedy, kiedy ogłosiła to pani Kasia. Prawdę mówiąc, myślałam, że do tego nie dojdzie.

Pani Anna od dwóch lat zmaga się z nowotworem. Najpierw wykryto u niej raka piersi, a potem przerzuty do kości. Choć ukończyła dwa kierunki wyższe i ma bogate doświadczenie zawodowe, to nie może już pracować. To spowodowało, że jej sytuacja i córki Sary stała się bardzo trudna. I nie ułatwiał im tego życia dom po babci, wybudowany w latach 60-tych ubiegłego stulecia.

- Nie było centralnego ogrzewania, ciepłej wody, były problemy z kanalizacją, elektrycznością, co roku zamarzały rury. W moim stanie nawet noszenie węgla do „kozy” było bardzo trudne – mówi pani Anna.

Zobacz zdjęcia "przed" i "po" remoncie


Kiedy do ich domu wkroczyła ekipa budowlana, obydwie były już w hotelu pod Warszawą. Ten wyjazd bardzo ucieszył Sarę, a jej mamę najbardziej wizyta na próbie do „Tańca z gwiazdami” architekt NND Martyny Kubczyk i tancerza Żory Koroliowa.

Bardzo lubię tańczyć, a tu miałam okazję po raz pierwszy zatańczyć salsę i to z Żorą Koroliowem – wspoomina pani Anna, która nade wszystko podczas udziału w programie Nasz Nowy Dom ceniła sobie kontakty z nowo poznanymi ludźmi i poprosiła o zdjęcia z ekipią, które pojawiły się na ścianach już wyremontowanego domu. - Ludzie, których poznałyśmy byli zabawni, otwarci, empatyczni i wrażliwi – mówi.

Kiedy wróciły do domu, panią Annę po prostu „zatkało”. - Myślałam, że będę zwyczajnie zaskoczona, a ja zobaczyłam to o czym marzyłam, wszystko było tak, jak byśmy sobie wyśniły – mówi piotrkowianka.

My z panią Anną i jej córką spotkałyśmy się na dzień przed emisją programu. Przyznała, że trochę obawia się opinii publicznej, głosów, że taka pomoc im się nie należy, ale jak dotąd spotyka się tylko z życzliwością.

- Sąsiedzi, z którymi nie miałam bliższego kontaktu, odwiedzają nas, zapraszają do siebie, znajomi odnajdują mnie na FB, odwiedził nas też prezydent Krzysztof Chojniak, a firma Peuk wspólnie z MOPR-em i osobami bezdomnymi wysypali nam żwirem drogę dojazdową – wymienia.


Piotrkowianka podkreśla, że teraz wreszcie może normalnie mieszkać z córką w domu, który ułatwia życie zamiast je utrudniać. Jedyne, co spędza jej sen z powiek, to czas jaki jej pozostał. - Bardzo chciałabym dożyć chociaż pełnoletności Sary, bo sama wcześnie straciłam mamę, która zmarła na raka – mówi.

W pokryciu kosztów leczenia pani Annie pomagają rodziny stowarzyszenia piotrkowskich Amazonek. Jest też nowy, ale nie refundowany przez NFZ lek, który mógłby przedłużyć jej życie nawet o połowę, ale kosztuje 20 tys. zł miesięcznie...
- Wszystko, co robię to ze względu na Sarę i staram się na co dzień nie myśleć o chorobie – dodaje.

Nasz Nowy Dom w Piotrkowie. Zobacz, jak ekipa Katarzyny Dowbor wyremontowała dom pani Anny i jej córki [ZDJĘCIA]

Wiadomości Łódź, Wydarzenia Łódź

Komentarze (6)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

xx (gość)

Też życzę wszystkiego najlepszego na przekór tym którzy zawsze będą niezadowoleni, że teraz mieszka Pani z córką w godnych warunkach. Jestem jak najbardziej z Panią, Pani Aniu.

baby do garów! (gość)

" w latach 60-tych"

Tak się pisało, w latach 60., obecnie jest to BŁĄD ORTOGRAFICZNY.
A teraz postawcie 10 minusów, zaklinacze prawdy.

.AL (gość)

Radzi szewska jak wykorzystuje się śrubokręckie sposoby na zaistnienie przed kamerami.Wszędzie się wkręci tam gdzie jej nie chcą, ze słodziutkim uśmieszkiem modliszki na ustach

. (gość)

UWAGA NA P. ELĘ R nie ogłaszajcie że macie prywatną imprezę z kamerami bo bez zaproszenia jak nic się zjawi