Okręgowy Zjazd Lekarzy na Słoku obradował przez dwa dni. Lekarze z województwa łódzkiego wyrazili krytykę wobec planowanej reformy zdrowia wprowadzającej sieć szpitali oraz nadmiernej biurokratyzacji zawodu lekarza.

Okręgowy Zjazd Lekarzy na Słoku obradował w piątek i sobotę. Do podbełchatowskiego ośrodka zjechało ok. 150 lekarzy zrzeszonych w Okręgowej Izbie Lekarskiej w Łodzi. Samorząd lekarski debatował na temat sytuacji w ochronie zdrowia i najbardziej palących problemów: sytuacji lekarzy rezydentów, obciążeń biurokratycznych i zmian w ochronie zdrowia m.in. planowanej sieci szpitali.

- Widzimy konieczność lepszej koordynacji opieki szpitalnej, ale mamy szereg zastrzeżeń dotyczących sposobów ich wprowadzania - podkreśla dr Grzegorz Mazur, prezes Okręgowej Izby Lekarskiej w Łodzi.

Zdaniem lekarzy z województwa planowana reforma w sposobie finansowania szpitali może ograniczyć dostępność do usług medycznych oraz wydłużyć jeszcze kolejki do specjalistów. Lekarze podkreślają, że palącym problemem jest też biurokracja, która odciąga lekarzy od pacjentów.

- Kolejne ankiety, tabele, formularze i sprawozdania stają pomiędzy lekarzem, a pacjentem - podkreśla dr Mazur. -
Coraz mniej czasu mamy na uśmiech, empatię i pochylenie się nad sprawami ważnymi dla pacjenta - dodaje.
Informacje na temat aktualnej sytuacji w ochronie zdrowia przedstawi
też dr Grzegorz Mazur, prezes Okręgowej Rady Lekarskiej w Łodzi.

Okręgowy Zjazd Lekarzy na Słoku był też okazją do wręczenia odznaczeń Zasłużony Nauczyciel Lekarzy, które każdego roku lekarze i lekarze dentyści z regionu łódzkiego przyznają swoim mistrzom. W tym roku na wyróżnienie zasłużyli: Januariusz Kaczmarek, specjalista chorób wewnętrznych (Łódź), Jacek Gaździński, specjalista anestezjologii i reanimacji (Zgierz), Jerzy Piotr Domżał, specjalista anestezjologii i reanimacji (Piotrków
Trybunalski), Andrzej Owczarek, specjalista chirurgii dziecięcej (Łask), Adam Matysiak, specjalista chirurgii ogólnej z Rawy Mazowieckiej i prof. Halina Pawlicka, specjalista stomatologii ogólnej i zachowawczej z Łodzi.


Z regionu

Komentarze (9)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Antyfelczer (gość) (Dobromił)

Dobromirze, kiedy dasz to co trzeba lekarz będzie Ci po imieniu. Może minister Żiebro wymyśli jakieś zmiany w prawie np. odcinanie ręki albo fartuchy bez kieszeni. To całkiem fajny pomysł.

Dobromił (gość) (BOLO)

Właśnie dlatego noszą szerokie fartuchy, abyś mógł dyskretnie wsunąć co trzeba.

Lekarz przepisuje lekarstwo, o którym niewiele wie, leczy chorobę o której wie jeszcze mniej, leczy chorego o którym zupełnie nic nie wie.

Dobromił (gość) (znachor)

Ostatnio jest reklama z bocianem i sianem w tv. Siano czyli kasa, to powiedzonko znam od niepamiętnych czasów. Niedawno w szpitalu czekając w kolejce słyszałem jak chorzy z uśmiechem mówili: "Ten lekarz bocian, tamten lekarz bocian ..."