Andrzeja Kędrę, jednego z przedsiębiorców nie satysfakcjonuje do końca stanowisko Ministerstwa Kultury Andrzeja Kędrę, jednego z przedsiębiorców nie satysfakcjonuje do końca stanowisko Ministerstwa Kultury

Andrzeja Kędrę, jednego z przedsiębiorców nie satysfakcjonuje do końca stanowisko Ministerstwa Kultury

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij

Czy zamiast mało reprezentacyjnych, starych pawilonów handlowych i gastronomicznych przy ul. POW zostanie postawiony w końcu budynek, który nie będzie raził wyglądem, a i dla klientów będzie wygodny?


Takie pytanie od niemal dwóch lat zadają sobie przedsiębiorcy prowadzący przy ul. POW działalność gospodarczą, mieszkańcy, a nade wszystko podróżni, bo pawilony znajdują się w okolicach dworców PKS i PKP. Plany i zacięcie inwestycyjne są, brak tylko zielonego światła ze strony konserwatora zabytków. Przedsiębiorcy poskarżyli się na piotrkowskiego konserwatora do Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego i to przyznało im rację. Mimo to, konserwator ma w sprawie wypowiedzieć się jeszcze raz.

- Z jednej strony przyznaje nam się rację, z drugiej strony piłeczkę znów odbija do konserwatora - pomstuje Andrzej Kędra, jeden z przedsiębiorców.

Przedsiębiorcy początkowo uzyskali decyzję o warunkach zabudowy z piotrkowskiej pracowni planowania przestrzennego i dostali też od konserwatora zabytków tzw. decyzję uzgadniającą projekt decyzji o warunkach zabudowy. Pierwszy jednak projekt, na który konserwator zabytków się zgodził przewidywał budowę pawilonu handlowo-usługowego z dwoma kondygnacjami. Po uzgodnieniach z architektem i doradcami bankowymi uznali jednak, że by inwestycja była opłacalna, budynek powinien mieć przynajmniej trzy kondygnacje. W nowym lokalu chcieli prowadzić swoją działalność i również wynająć powierzchnie pod biura podróży, hotel.

Złożyli więc wniosek o uzgodnienie projektu na trzy kondygnacje. Zygmunt Błaszczyk, szef piotrkowskiej delegatury Urzędu Ochrony Zabytków postawił wówczas zdecydowane veto. Uzasadnił, że budynek byłby dominantą przestrzenną dla zabytkowego dworca PKP.

W styczniu tego roku przedsiębiorcy złożyli odwołanie do MKiDN, a to postanowiło uchylić zaskarżone postanowienie konserwatora w całości.

Ministerstwo zarzuca konserwatorowi lakoniczność uzasadnienia odmowy i ma zastrzeżenia co do zasadności jego rozstrzygnięcia. Zauważa, że decyzje wydawane w takich sprawach mają charakter uznaniowy, ale przed rozstrzygnięciem konserwator powinien "wnikliwie i wszechstronnie wyjaśnić stan faktyczny sprawy" i jeśli interes społeczny nie stoi temu na przeszkodzie, załatwić sprawę pozytywnie dla strony. Ministerstwo wskazało ponadto, że działki na których miałaby stanąć inwestycja są położone poza obrębem ochrony kolei warszawsko - wiedeńskiej, który zresztą jest też położony poza układem wpisanym do rejestru zabytków. Ministerstwo choć przyznaje, że postępowanie konserwatorskie nie jest obligatoryjne do wydania decyzji o warunkach zabudowy, to w tym wypadku uznaje przeprowadzenie takiego postępowania wyjaśniającego za konieczne.

Paweł Czajka, dyrektor biura planowania przestrzennego spodziewa się nowego stanowiska konserwatora w ciągu miesiąca. Wtedy będzie wiadomo, czy przedsiębiorcy mogą ruszać z inwestycją.

Wiadomości Łódź, Wydarzenia Łódź

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!