Działo przeciwgradowe w Piaskach (gm. Wola Krzysztoporska) wywołuje protesty mieszkańców

tykaZaktualizowano 
Mieszkańcy wsi w gm. Wola Krzysztoporska skarżą się na działko przeciwgradowe kupione przez jednego z przedsiębiorców. Ten wyjaśnia, że działo nie przegania deszczu, a jedynie grad Dariusz Śmigielski
Działo przeciwgradowe rozpędza chmury i rządzi pogodą w gminie Wola Krzysztoporska? Mieszkańcy trzech wsi narzekają na huk i obawiają się strat spowodowanych suszą. Przedsiębiorca ze wsi Piaski przekonuje, że działo rozbija tylko chmury gradowe

Chcemy, żeby pogodą rządziła natura, a nie pan Krasoń ze swoim działem - mówią mieszkańcy trzech wsi w gminie Wola Krzysztoporska, którzy spotkali się z nami w Glinie, po sąsiedzku z gospodarstwem produkującym rozasady. To tam od ubiegłego roku bezpieczeństwa sadzonek strzeże działo przeciwgradowe.

- Dzisiaj nie miało być żadnych opadów, gradu, a ile razy wystrzelił? Ze siedem razy - mówi zdenerwowany pan Mariusz, który dodaje, że nawet kilkudziesięciu rolników z wsi Piaski, Glina i Bujny w końcu straci swoje uprawy, bo ziemia już przypomina spękaną pustynię.

- Sadownicy też mają takie urządzenia i używają ich sporadycznie, dwa, trzy razy w roku, a działo pana Krasonia wali niemal codziennie. Porządna chmura deszczowa nie zdąży nawet wyjść, a działo już strzela - dodaje mężczyzna.

Jak podkreślają rolnicy, każdy z nich inwestuje w nawozy, pracę, płaci podatki, a to, czy cokolwiek zbiorą z pól, uzależnione jest od działa... - Po co to w ogóle jest, przecież grad to spada bardzo rzadko, bywały lata, że w ogóe gradu nie było - mówi pan Krzysztof, dodając, że rolników martwi, poza brakiem deszczu, również brak pszczół: - Wszystkie zwierzęta boją się tego huku. Psy wyją, piszczą i uciekają, to i pewnie pszczoły dlatego się wyniosły. A bez pszczół i deszczu, to ziemia nie będzie rodzić.

- Niech pan Krasoń sobie sadzonki zabezpieczy, a nie rządzi naszą pogodą - dodaje jeszcze pan Mariusz.

Grzegorz Krasoń, właściciel przedsiębiorstwa produkującego rozsady roślin, podkreśla, że w tym roku, poza próbami przed sezonem, działo było uruchamiane zaldwie parę razy.

- I nie my je uruchamiamy, bo tym wystkim steruje komputer - zaznacza i wyjaśnia: - Działo jest wyposażone we własny radar, który wykrywa chmury gradowe, a komputer uruchamia działo tylko wtedy, kiedy takie chmury nadchodzą.

Cała inwestycja kosztowała 400 tys. zł, z czego 60 procent to koszt samego radaru.

- Słyszałem, że niektórzy mieszkańcy narzekają, ale zasięg działania tego urządzenia jest niewiele większy, niż obszar naszego przedsiębiorstwa. Słyszałem też, że od huku szyby się ludziom w oknach trzęsą, ale przecież my tu mamy szklarnie i nic takiego się nie dzieje - mówi Grzegorz Krasoń, a jego syn, Marcin dodaje: - Mamy zbiorniki na deszczówkę, której używamy do podlewania. Nam też zależy na tym, by deszczy był, przecież nie działalibyśmy na własną szkodę.

Sygnały o uciążliwościach dotarły już do urzędu gminy w Woli Krzysztoporskiej. - Analizujemy tą sprawę pod kątem tego, czy i jaki urząd mógłby się zająć jej zbadaniem - mówi Mieczysław Warszada, zastępca wójta.

Mieszkańcy domagają się spotkania z władzami gminy i przedsiębiorcą na neutralnym gruncie oraz zbadania tego, jaki wpływ na środowisko ma działo przeciwgradowe.

Jak to działa?
Jak można przeczytać w niektórych opracowaniach dotyczących dział przeciwgradowych, pierwszych takich, choć jeszcze prymitywnych armat używali już w XIX wieku włoscy chłopi. Podstawowa forma rury urządzenia jest nadal niemal taka sama. Wówczas jednak system był obsługiwany ręcznie, a jako paliwo służył karbid. Nowoczesne urządzenia działają na gaz acetylenowy i od ponad 25 lat są dość powszechne we Francji, Hiszpanii, Austrii i Belgii.

Urządzenie emituje do atmosfery w kilkusekundowych odstępach jonizujące fale uderzeniowe. Osiągają one szybko wyższe warstwy atmosfery, gdzie tworzy się grad. Część fal zostaje odbita przez chmury i podstawę toposfery, które z kolei zderzają się ze wstępującymi falami. Poprzez długotrwały, wahadłowy ruch fal, zachodzi wymieszanie się ze sobą warstw polaryzacyjnych. Pociąga to za sobą łańcuchową reakcję mikroeksplozji, co z kolei powoduje destabilizację kryształów lodowych. Grad spada na ziemię w postaci deszczu lub mokrego śniegu.

polecane: Dzwonią do Ciebie te numery? Nie odbieraj!

Wideo

Komentarze 1

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Żenada że strony gminy. Obiecują,że coś z tym zrobią, sprawdza i co i nic bo działo nadal jest wystrzeliwane w niebo. Co niestety powoduje brak opadów. Rolnicy liczą straty, deszczu jak nie było tak nie ma. Niech Pan Krasoń dba o swoje sadzonki w inny sposób A nie powoduje brak opadów deszczu.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3