Dzwon Warneńczyka na wieży kościoła farnego w Piotrkowie zabił na inaugurację Misji Miłosierdzia

oby
Dzwon Warneńczyka na wieży kościoła farnego w Piotrkowie zabił na inaugurację Misji Miłosierdzia
Dzwon Warneńczyka na wieży kościoła farnego w Piotrkowie zabił na inaugurację Misji Miłosierdzia oby
O godz. 18 w sobotę zabił ponownie dzwon Warneńczyka na wieży kościoła farnego w Piotrkowie, przypominając 500-letnią tradycję przerwaną przez II wojnę światową. Bicie dzwonu rozpoczęło jednocześnie Misje Miłosierdzia, które zainaugurowała msza z udziałem księży misjonarzy pod przewodnictwem biskupa Ireneusza Pękalskiego.

Znów bije dzwon Warneńczyka na wieży kościoła farnego w Piotrkowie. Msza na inaugurację Misji Miłosierdzia

Na synodzie w Piotrkowie w 1435 roku został wybrany królem Polski Władysław Warneńczyk, który zginął pod Warną w 1444 roku. Na pamiątkę dziewięciu lat panowania Warneńczyka dzwon na wieży farnej wybijał dziewięć uderzeń w porze popołudniowego Anioła Pańskiego. Trwało to przez 500 lat aż do II wojny światowej, gdy dzwon został uszkodzony. Na pamiątkę 100-lecia niepodległości przywrócono tę tradycję w wigilię Święta Niepodległości. Odtąd codziennie o godzinie 18:00 dzwon na wieży farnej będzie wybijał 9 uderzeń.

Tuż przed przywróceniem tradycji bicia dzwonu Warneńczyka, do kościoła farnego przeszła uroczysta procesja z kościoła św. Jacka z obrazem Jezusa Miłosiernego „Jezu ufam Tobie” i relikwiami św. Faustyny. O godz. 18 odprawiona została msza święta inaugurująca Misje Miłosierdzia, a ksiądz prałat Grzegorz Gogol, proboszcz parafii św. Jakuba, przekazał symbolicznie władzę nad parafią księżom misjonarzom.

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

T
Twój Nick
Kogo zabił ten dzwon i dlaczego to recydywista?
K
Katolik
Czy ci panowie w suknjach maja milosierdzie?
m
mp
Jedyne, na co w tak podniosłych dla polskiego narodu chwilach (sobota 10 listopada 2018) zdobył się ten Gminny Moralizator, to wyciągnięcie dawnego zdjęcia prezydenta Lecha Kaczyńskiego w sytuacji, jak Doda na Balu Dziennikarzy podbiegła do prezydenta, by się z nim przywitać i ucałować. W ludziach o normalnej psychice - kochanych, przytulanych, całowanych czy nawet obejmowanych - sytuacja taka nie budzi jakichś sensacji. Moralizator opatrzył to tytułem "Jedno zdjęcie za 1000 słów. Lech Kaczyński w objęciach piosenkarki", choć obejmowania tam trudno się dopatrzyć, chyba że tylko przy maksimum złej woli. Nie byłby też sobą, gdyby całości nie opatrzył paskiem, w którym na czerwonym tle napisał: "Całuśny bliźniak."
O
Oto... laryngolog!
Z racji bliskiego sąsiedztwa zakładu wyrobu stempelków, skądinąd dla żartu nazywanego "redakcją", po kilku dniach takiego wieczornego bicia dzwonu, może dojść do uszkodzenia narządu słuchu u Pieczątkarza, nie daj bóg, trwałego...
Dodaj ogłoszenie