Poszukiwania policjanta, który wypadł z kajaka podczas spływu Pilicą w Kurnędzu

Karolina Wojna
Karolina Wojna
Marek Obszarny
Marek Obszarny
Akcja straży i policji w Kurnędzu - poszukiwania kajakarza, który wpadł do Pilicy podczas spływu. Okazało się, że to policjant, który oficjalnie źle się poczuł i opuścił "przeciekający" kajak
Akcja straży i policji w Kurnędzu - poszukiwania kajakarza, który wpadł do Pilicy podczas spływu. Okazało się, że to policjant, który oficjalnie źle się poczuł i opuścił "przeciekający" kajak
Strażacy z Kurnędza, Sulejowa, Piotrkowa i grupa nurkowa z Tomaszowa szukali w sobotę kajakarza, który wpadł do Pilicy podczas spływu. Według świadków miał być nietrzeźwy, ale tego się już nie dowiemy. Wezwana na miejsce policja nie wykonała badania alkomatem, kajakarz nie został potraktowany jak szary Kowalski. Okazało się, że to policjant...

Poszukiwania policjanta, który wypadł z kajaka podczas spływu Pilicą w Kurnędzu

Według oficjalnego raportu strażaków, z uratowanym mężczyzną „kontakt słowno-logiczny był utrudniony”. Świadkowie opisywali zachowanie mężczyzny tak samo, tylko dosadniej.

Jak z kolei przekazuje st. asp. Izabela Gajewska, oficer prasowy KMP w Piotrkowie, interwencja służb polegała na udzieleniu pomocy mężczyźnie, który nie może wydostać się na brzeg.

- Na miejscu policjanci ustalili, że podczas spływu, kajak zaczął przeciekać, a mężczyzna źle się poczuł, stąd jego decyzja o zakończeniu spływu - informuje rzeczniczka.

Co ciekawe, „przeciekający” kajak, po tym jak zgubił 35-letniego policjanta, dopłynął szczęśliwie z drugim kajakarzem do przystani pokonując kolejne 2,5 kilometra.

- Kajak nie był uszkodzony, nikt nam nie zgłaszał takich uwag, kajaki były sprawdzone, umyte i następnego dnia ten sam kajak bez przeszkód przepłynął ponownie cały odcinek - podkreśla Marcin Suszka, właściciel firmy „Kajmar” Sulejów, który wynajmował sprzęt na spływ.

W sobotnim spływie brało udział łącznie 10 kajaków. Około godz. 18, gdy strażacy otrzymali zgłoszenie od świadka o „mężczyźnie w kapoku, który nie może się wydostać z wody”, część uczestników spływu dopływała do przystani w Sulejowie. Jak relacjonują świadkowie, zaczęło się zamieszanie, na miejscu zjawiły się służby, które próbowały doliczyć się brakujących kajaków. Mowa była najpierw o czterech, potem o dwóch, a ostatecznie o jednym, czerwonym.

Do akcji zostali zadysponowani druhowie z OSP Kurnędz i OSP Sulejów, przyjechali strażacy z Piotrkowa, a także dyżurująca tego dnia grupa ratunkowo-nurkowa z Tomaszowa z sonarem. Zakrojone na szeroką skalę działania, ostatecznie sprowadziły się do przeszukania brzegów Pilicy i tam został odnaleziony 35-latek.

Jak wynika z relacji świadków, podniesienie go i przekazanie załodze karetki chwilę trwało. Mężczyzna - w stanie niezagrażającym życiu i zdrowiu - został przewieziony do Samodzielnego Szpitala Wojewódzkiego im. Kopernika w Piotrkowie. Opuścił go tego samego dnia.

Policja potwierdza, że uratowany to dzielnicowy w stopniu aspiranta, ale też rzeczniczka podkreśla, że był nad wodą prywatnie, „w czasie wolnym od służby”.

Do akcji poszukiwawczej doszło ledwo kilka godzin po dużej akcji profilaktycznej, którą policjanci prowadzili m.in. nad Pilicą, nad Zalewem Sulejowskim i zbiornikiem w Cieszanowicach. W ramach kampanii „Kręci mnie bezpieczeństwo nad wodą” funkcjonariusze wspierani m.in. przez ratowników WOPR, apelowali o ostrożność podczas wypoczynku nad wodą i na wodzie, bo „woda to żywioł, a nieodpowiedzialne zachowanie podczas korzystania z kąpieli wodnych może zakończyć się tragicznie”.

Warto też pamiętać, że, zgodnie z art. 35 Ustawy o bezpieczeństwie osób przebywających na obszarach wodnych, pływanie na sprzęcie wodnym pod wpływem alkoholu grozi grzywną do 500 zł. To wykroczenie.

Poważniejsze konsekwencje grożą natomiast za "zamiatanie sprawy pod dywan". Nawet błahej. Niedopełnienie obowiązków przez funkcjonariuszy policji poprzez odstąpienie od czynności w związku z możliwym wykroczeniem (brak sprawdzenia stanu trzeźwości kajakarza, który sprowokował akcję ratunkową), może podpadać pod art. 231 Kodeksu karnego, czyli być uznane za przestępstwo (grozi za nie do 3 lat więzienia), a także może wypełniać znamiona naruszenia dyscypliny służbowej policjanta (art. 132 ust. 3 ustawy o Policji).

Akcja straży i policji w Kurnędzu - poszukiwania kajakarza, który wpadł do Pilicy podczas spływu. Okazało się, że to policjant, który oficjalnie źle się poczuł i opuścił "przeciekający" kajak

Poszukiwania policjanta, który wypadł z kajaka podczas spływ...

Policjant potrącił kobietę w Wolborzu i uciekł. Prokurator postawił mu zarzut nieudzielenia pomocy

Policjant potrącił kobietę w Wolborzu i uciekł z miejsca wyp...

Uwaga na chińskie telefony

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie