Rekordowa sprzedaż alkoholu w Piotrkowie. Mieszkańcy w czasie pandemii piją więcej - przepili ponad 94 miliony złotych w 2020 roku!

Aleksandra Tyczyńska
Aleksandra Tyczyńska
W czasie pandemii w Piotrkowie Trybunalskim dramatycznie wzrosła sprzedaż alkoholu
W czasie pandemii w Piotrkowie Trybunalskim dramatycznie wzrosła sprzedaż alkoholu Aleksandra Tyczyńska
Udostępnij:
Rekordowa sprzedaż alkoholu w Piotrkowie Trybunalskim w 2020 roku - według danych z piotrkowskiego magistratu, wartość sprzedanego alkoholu w sklepach i lokalach gastronomicznych, przekroczyła 94 miliony złotych! Takiego wzrostu - o niemalże 14 mln zł rok do roku - nigdy dotąd nie było! Czy to pandemia sprawiła, że alkohol lał się w Piotrkowie w 2020 roku strumieniami?

Rekordowa sprzedaż alkoholu w Piotrkowie. Mieszkańcy przepili w 2020 roku ponad 94 miliony złotych!

Jeśli przyjąć, że średnia cena pół litra wódki to 22 zł, to w ubiegłym roku w Piotrkowie, 70-tysiecznym mieście, "pękły" ponad 4 miliony flaszek, a więc po 28,5 litra na "głowę". Z danych, jakie otrzymaliśmy z biura prasowego Urzędu Miasta Piotrkowa wynika, że spadła sprzedaż w lokalach gastronomicznych, co wobec wprowadzanych w ciągu roku kolejnych obostrzeń w tej branży, nie dziwi, ale przy tym bardzo znacząco wzrosła sprzedaż w sklepach i to każdego rodzaju alkoholu, tj. - piwa, wina i wódki (dokładnie: trunków do 4,5% zawartości alkoholu oraz piwo, powyżej 4,5% do 18% zawartości alkoholu (z wyj. piwa) oraz powyżej 18% zawartości alkoholu).

W 2020 roku ogólna wartość sprzedanego alkoholu w Piotrkowie wyniosła ponad 94 miliony złotych (w 2019 było to ponad 80 mln zł). To wzrost rok do roku o 14 mln zł!

Najbardziej wzrosła sprzedaż alkoholu w sklepach: z 75,2 mln zł w 2019 do 91,2 mln zł w 2020. Słabszych trunków w piotrkowskich sklepach sprzedano za ponad 34 mln zł (29,3 mln zł w 2019), wina za 11,5 mln zł (9,5 mln zł) ale to sprzedaż najmocniejszych trunków najbardziej napędziła rynek - tu wzrost rok do roku był z 36,3 mln zł do 45,5 mln zł.

Jednocześnie spadła wartość sprzedanego alkoholu w lokalach gastronomicznych - z 4,9 mln zł w 2019 do 2,7 mln zł, przy czym największy udział mają tutaj piwo i mocne alkohole, a sprzedaż wina jest znikoma, bo na poziomie 206,5 tys. zł w 2020 (355,9 tys. zł w 2019).

Patrząc na liczby z ostatnich lat, to sprzedaż alkoholu w Piotrkowie rośnie dramatycznie. W 2016 r. wynosiła niespełna 69,2 mln zł, w 2017 r. spadła do 66,3 mln zł, by w 2018 r. (w połowie roku wprowadzono nocną „prohibicję”, czyli ograniczenie polegające na zakazie sprzedaży w sklepach i na stacjach paliw w godzinach 23 - 6) wzrosnąć do 74 mln 856 tys. zł. Wtedy był to rekordowy wzrost roku do roku o ponad 8,5 mln zł, a w 2019 o kolejne 5,3 mln zł. Teraz notujemy kolejny rekord - wzrost o blisko 14 mln zł!

Pamiętamy jeszcze ubiegłoroczne komentarze ze strony władz Piotrkowa, że przecież "wyniku" w 2019 nie "zrobili" sami piotrkowianie, bo zakupy w Piotrkowie robią mieszkańcy ościennych gmin, że w 2019 zwiększył się ponadto zarówno ruch turystyczny, jak i przybyło pracowników zza wschodniej granicy.

Tych ponad 94 mln zł w 2020 też nie przepili sami piotrkowianie, ale z pewnością - w związku z pandemią i ograniczeniami w przemieszczaniu się - ich udział był diametralnie większy. Dodajmy, że w 2020, średnio w kraju wzrosła wartość sprzedanego alkoholu o niespełna 11 procent (dane wg Nielsena) ale w Piotrkowie jest to aż o 17,5 procenta!

Czy alkohol stał się lekarstwem na stres i nudę w czasie pandemii?

Komentuje Mirosław Świech, prezes Stowarzyszenia Wzajemnej Pomocy Abstynenckiej "Pałacyk" w Piotrkowie:
- Taki wzrost, znacznie odstający od danych ogólnopolskich jednak zastanawia... i myślę, że gdyby nie było nocnego ograniczenia sprzedaży alkoholu, byłoby jeszcze gorzej. Na pewno mamy do czynienia z tym, że wraz z nastaniem pandemii, wiele grup zawodowych zostało w domach na pracy zdalnej. I jeśli oni pili towarzysko, od czasu do czasu, to nie mając perspektywy jazdy rano autem do pracy, zaczęli pić więcej, częściej, czyli ryzykownie. Ci z kolei, którzy już pili ryzykownie, przeszli do kolejnego etapu - picia szkodliwego. I to przede wszystkim w tych grupach, tzw. białych kołnierzyków, a także nauczycieli, już od drugiego półrocza 2020 obserwujemy narastający problem z nadużywaniem alkoholu. Myślą, że znaleźli sposób na stres, nudę, lęki. Kupują też droższe alkohole, bo to daje im złudzenie, że przecież nie mają problemu, jak wypiją dwie szklaneczki whisky, bo pijak to przecież ten co pod sklepem sączy tanie wino. Oni sami się nie ogarną, potrzebują pomocy - mówi Mirosław Świech, prezes SWPA 'Pałacyk" w Piotrkowie.

Jednocześnie, prezes Świech zauważa kolejny problem:

Osobom uzależnionym oraz tym pijącym ryzykownie czy szkodliwie, coraz trudniej jest znaleźć pomoc w Piotrkowie.

Niedawno zlikwidowana została jedyna w mieście publiczna poradnia leczenia uzależnień, a ostatnio również oddział stacjonarnego leczenia uzależnień przy szpitalu w Bełchatowie. W związku też z pandemią i obostrzeniami, zawieszone zostały spotkania grup AA w Piotrkowie (odbywały się trzy razy w tygodniu dla osób uzależnionych i dwa razy w tygodniu dla ich rodzin)...

Premier Morawiecki o sytuacji na granicy

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie