Zakaz podlewania ogródków, trawników w Sulejowie - brakuje wody w kranach

Redakcja
Czeka nas susza. Gmina Sulejów już ma problem z wodą, ale powodem też jest niedoinwestowanie infrastruktury
Czeka nas susza. Gmina Sulejów już ma problem z wodą, ale powodem też jest niedoinwestowanie infrastruktury arch. nm.pl/zdjęcia ilustracyjne
Mieszkańcy Sulejowa, a przede wszystkim północnej i zachodniej części gminy już mają problem z ciśnieniem wody w kranach. Wprowadzony został zakaz podlewania wodą z gminnej sieci m.in. ogródków przydomowych, trawników i upraw rolnych.

Zakaz podlewania w Sulejowie

Gmina wydała komunikat, że w tym roku, wcześniej niż w poprzednich latach, doszło do „bardzo dużego rozbioru wody (...), co niestety spowodowało obniżenie ciśnienia w sieci wodociągowej i problemy z zachowaniem ciągłości dostawy wody”. Urzędnicy podkreślają, że istniejące ujęcia wody wraz z infrastrukturą wodociągową pracują na granicy swoich możliwości (tymczasowo odkręcono dodatkowe zasilanie w wodę z Piotrkowa i gminy Mniszków), a w związku z epidemią koronawirusa apelują o korzystanie z wody tylko i wyłącznie do celów zachowania higieny osobistej.

Przypominają też, że obowiązuje ubiegłoroczne zarządzenie burmistrza o zakazie podlewania ogródków, trawników, upraw rolnych i tuneli foliowych w godz. od 17 do 24. Za naruszenie tego zakazu - zgodnie z kodeksem wykroczeń - grozi do 500 zł grzywny (zdania prawników, czy gmina ma prawo wprowadzić taki zakaz, a policja na jego mocy karać, są podzielone). Na razie zakład komunalny ma przeprowadzać kontrole.

Zdaniem radnego Adama Stobieckiego, władze gminy zamiast kolejny rok z rzędu zakazywać mieszkańcom podlewania roślin na podwórkach, powinny już dawno rozbudować główne ujęcie wody „Barbara” i wybudować ujęcie w Uszczynie. - Zamiast tego, burmistrz woli wydawać pieniądze na inwestycje okazałe i wzniosłe, a nie rozwiązuje najpoważniejszego problemu naszej gminy - mówi radny Stobiecki.

Burmistrz Wojciech Ostrowski tłumaczy, że ujęcie „Barbara” ma już pond 50 lat i nie nadaje się do rozbudowy, a główna rura pod dk12 aż trzeszczy.

Tymczasem w ciągu ostatnich 4 lat zużycie wody wzrosło w gminie Sulejów aż o 60 procent, co tłumaczone jest głównie tym, że walory przyrodnicze gminy przyciągają rzesze letników i mieszkańców miast, którzy osiedlają się w okolicach Sulejowa (największy wzrost jest na terenie domków letniskowych i nowych osiedlach domów jednorodzinnych).

- Za rok gotowe będzie ujęcie w Uszczynie - zapewnia burmistrz Ostrowski i dodaje: - Przetrwajmy teraz te 4 miesiące nie podlewając trawników. Niech będą wyschnięte na znak solidarności z tymi, którym może zabraknąć wody do umycia rąk.

Gmina Rozprza na razie prosi, by nie podlewać

Do mieszkańców, z prośbą o wykorzystywanie wody z sieci tylko do celów bytowych i powstrzymanie się od podlewania ogródków, trawników, mycia samochodów, zwrócił się też Artur Cubała, zastępca wójta Rozprzy. Zwiększone zapotrzebowanie na wodę tłumaczy epidemią koronawirusa i ostrzega przed zagrożeniem wystąpienia suszy.

Astronauci amatorzy polecieli w kosmos

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie