Centrum Edukacyjno-Rehabilitacyjne "Szansa" w Piotrkowie: trwa budowa nowej siedziby i zbiórka pieniędzy na utwardzenie terenu pod parking

kw
Trwa budowa nowej siedziby Centrum Edukacyjno-Rehabilitacyjnego "Szansa" w Piotrkowie. Oddanie obiektu jesienią. Rodzice i pracownicy "Szansy" prowadzą też zbiórkę na utwardzenie terenu wokół nowej siedziby - bez tego obiekt nie zostanie odebrany Dariusz Śmigielski
Trwa budowa nowej siedziby Centrum Edukacyjno-Rehabilitacyjne "Szansa" w Piotrkowie. Oddanie jesienią, pod warunkiem, że stowrzyszenie znajdzie pieniądze na utwardzenie terenu wokół ośrodka, czyli wyrównanie nierównej działki, budowę dróg dojazdowych, parkingów oraz ogrodzenia. Bez tego nowa "Szansa" nie może zostać oddana do użytku. A to koszt ponad miliona złotych.

Trwa budowa nowej siedziby Centrum Edukacyjno-Rehabilitacyjne "Szansa" w Piotrkowie

Nowa siedziba Centrum Edukacyjno-Rehabilitacyjnego „Szansa” w Piotrkowie pnie się w górę. Rodzice dzieci cieszą się, ale i nie przestają zabiegać o pieniądze na inwestycję - bez utwardzenia terenu, obiekt, na który czeka kilkaset niepełnosprawnych dzieci, młodzieży i dorosłych, nie zostanie dopuszczony do użytku.

Wreszcie własna siedziba centrum, które pomaga w rehabilitacji, rewalidacji i edukacji ok. 700 osobom z różnymi stopniami niepełnosprawności powstaje dzięki zaangażowaniu władz i pracowników placówki oraz stowarzyszenia, rodziców i sponsorów.

Działkę przy ul. Wolborskiej stowarzyszeniu przekazało - z 70-proc. bonifikatą - miasto. Mimo dotacji i działań rodziców, którzy m.in. w styczniu zorganizowali bal charytatywny, to ciągle mało.

- Brakuje nam ponad 1 mln zł - mówi Hanna Gural, prezes Szansy.

Pieniądze są niezbędne na ukształtowanie terenu pod parkingi i drogi dojazdowe, na położenie kostki, wybudowanie chodników i ogrodzenia.

O pozyskanie pieniędzy starają się głównie rodzice - prowadzą licytacje darów od sposnorów, zdobywają nowych darczyńców, są obecni podczas festynów i imprez w powiecie.

Pieniądze dla Szansy można przekazać też poprzez odpisanie 1 procent od podatku, a także po prostu wpłacając je na konto stowrzyszenia (1 proc. podatku - KRS 0000328216, nr konta: SANTANDER 80 1090 2705 0000 0001 2254 1130)

Nowa siedziba „Szansy” to 2,5 tys. m kw powierzchni użytkowej - będą tam gabinety, sale rehabilitacyjne, edukacyjne czy mieszkanie treningowe dla dorosłych podopiecznych ośrodka. To zupełna nowość, a pomysł wyszedł od samych - dorosłych już podopiecznych placówki.

Jak mówi Hanna Gural, mieszkanie treningowe to takie "wyjście awaryjne" i próba samodzielnego życia dla wychowanków "Szansy".

- To mieszkanie dla dorosłych osób niepełnosprawnych, które będą mogły być tam przez kilka tygodni np. kiedy będą uczyły się samodzielności w dorosłym życiu, oraz w sytuacjach, gdy np. jeden rodzic trafi do szpitala i opiekunowie nie będą mieli z kim go zostawić - wyjaśnia Hanna Gural.

Projekt na każdym etapie był konsultowany z podopiecznymi i ich rodzicami np. na parterze znajdzie się duża poczekalnia z salą zabaw dla dzieci, tak, żeby nikt na zabiegi i wizytę nie czekał pod gabinetami specjalistów. Z kolei korytarze są tak szerokie, że wyminą się tam dwa wózki.

- To, co marzyliśmy, staje się rzeczywistością, gładkie ściany i sufity - to się staje namacalne. To się dzieje - cieszy się wzruszona Hanna Gural.

Budowa nowej Szansy - bez wyposażenia - to kwota ok. 12 mln zł. Inwestycja już pochłonęła ponad 3 mln zł, a część, która jest obecnie realizowana to kolejne 6 mln 187 tys 207 zł. Plus ponad milion na utwardzenie i przygotowanie terenu.

Ośrodek ma być gotowy jesienią.

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

J
Julia

Zamiast tych wszystkich uszczypliwych komentarzy i licytowaniu kto sie dokłada a kto nie spróbujmy wspólnie wesprzeć realizacje tego obiektu. To że dzisiaj my i nasze dzieci są zdrowe nie oznacza że nie może się to w każdej chwili zmienić, życie pisze różne scenariusze i również możemy potrzebować pomocy takiego ośrodka.

g
grosz do grosza

Brakuje melona? To może niech coś dorzuci magnat mendialny z Szewskiej!

G
Gość

"... powstaje dzięki zaangażowaniu władz i pracowników placówki oraz stowarzyszenia, rodziców i sponsorów." ...to zaangażowanie władz ogranicza się do "bywania" na imprezach organizowanych przez Stowarzyszenie... li tylko wyłącznie!

Dodaj ogłoszenie